„Człowiek to rzeczownik, a rzeczownikiem rządzą przypadki.”

Szukanie mieszkania i pierwsze ruchy dziecka. (18 tc)

2013-12-20 20:17:12, komentarzy: 12

Mieszkanie wybrane, zadatki poszły, teraz czekamy na decyzje kredytowe i koło lutego za pewne zrobimy tam remoncik. Szukanie mieszkania było ciężkie, długie i na prawdę momentami już w ogóle nie chciało mi się tego robić, ale fakt, że jestem w ciąży tak mocno na mnie działał, że miałam siłę, żeby dzwonic, jeździć i oglądać potencjalne mieszkania. Za nic nie wyobrażam sobie mojego dziecka w takich warunkach w jakich obecnie żyję, gdzie tak na prawdę nawet nie mamy łazienki. W zasadzie to żyjemy po prostu w akademiku. I tak to wygląda.

 

Nasze nowe mieszkanie jest w jednej z podwarszawskich miejscowości. Mamy do dyspozycji aż 3 pokoje, kuchnię, ,łazienkę, toaletę i duży balkon. A najbardziej zadowolona jestem z widoku z okien i balkonu - na plac zabaw i z drugiej strony na ulicę. Oglądaliśmy też świetne mieszkania, ale z widokiem na blok obok i po prostu nie wyobrażałam sobie tak żyć -  co rano gapić się na szare blokowiska - tragedia. Tylko iść i się powiesić. Co prawda nie chciałam mieszkać w zielonej okolicy - marzyło mi się centrum miasta, ale mamy jakby dwa w jednym. Nie są to ani obrzeża, ani ścisłe centrum, a obok bloku jest mały uroczy park z drzewami iglastymi, gdzie pachnie prawdziwym lasem. Już tam widziałam oczyma wyobraźni siebie z dzieckiem. Myślę, że będziemy tam bardzo szczęśliwi :)

 

Jestem jedną z nielicznych kobiet, którym dane było poznać ruchy swojego dziecka już w 17 tygodniu ciąży :) Najpierw do końca nie byłam pewna czy to to, ale teraz w 18 tygdoniu ciąży jestem pewna, że to ruchy dziecka i lekarz też to potwierdził. Cóż... Zawsze byłam szczupła, a teraz mimo, że to 5 miesiąc ciąży ważę 52 kg i do 15 tc praktycznie wcale nie miałam brzuszka, ale teraz z dnia na dzień na prawdę rośnie jak szalony. Nawet kupiłam sobie krem zapobiegający rozstępom i mąż mocno mnie pilnuje czy go używam rano i wieczorem. Trochę mnie to złości, ale w gruncie rzeczy ma rację... Mówi, że potem będę całe życie mu wypominać, że mnie nie upilnował. Kiedyś widziałam rozstępy na brzuchu jednej z moich koleżanek na studiach i przeżyłam taki szok, że w ogóle potem nie chciałam mieć dzieci - dlatego będę się starać coś z tym robić.

 

A z drugiej strony czasem tak sobie myślę, że tak się przejmuję swoim wyglądem, bo z dzieckiem wszystko jest w porządku, ale pewnie gdyby się tylko okazało, że coś dzieje się nie tak - miałabym gdzieś rozstępy i to jak wyglądam.

 

Jak to wiele zależy od szczęścia tak na prawdę...

« powrót

Dodaj nowy komentarz

  • Marta 15:45, 21 grudnia 2013

    Gratuluję mieszkania. Mój brat ma córeczkę już 2-letnią i dalej mieszkają z teściami w mieszkaniu 34-metrowym. Plus dość agresywny pies. Ja nie wiem jak oni wytrzymują. Mieszkania szukają gdzieś od 3 lat i nic im się nie podoba. Dokładnie w jakiej dzielnicy jest to mieszkanie, ilu metrowe i jaki koszt? Może coś sobie tam znajdzie.

    My od miesiąca można powiedzieć już się tak bardzo nie staramy. Nawet zapomniałam sobie wyznaczyć dzień owulacji i kiedy mam barć tabletki. T złamał rękę i dopiero teraz zdjęli mu gips. Niby nic, no bo to ręka a nie inna część ciała, ale mężczyźni lubią wszystko wyolbrzymiać.

    Pozdrawiam. :)

    Odpowiedz
  • Cariewna 20:36, 30 grudnia 2013

    34 metrowym?! Matko Boska...

    Może i dobbrze jest się tak zapomnieć. :) Wiesz nawet słyszę często historie, że ludzie nawet na adopcję się decydują i jak już mają adoptowane dziecko to potem nagle okazuje się, że kobieta jest w ciąży :) Na pewno takie ciągłe pilnowanie dat, tabletek nie wpływa na Was dobrze... Może gdzieś wyjedźcie? :)

    Odpowiedz
  • li-ttle 10:47, 26 grudnia 2013

    Zazdroszczę własnego mieszkania!

    Kochana, oliwka, krem na rozstępy powinny być codzienną praktyką w trakcie ciąży jak i PO ciąży.. Bo nawet jeśli w czasie ciąży nie będziesz mieć rozstępów mogą one pojawić się zaraz po urodzeniu dziecka, także pilnuj tego. :)
    I pewnie jest tak jak mówisz z tymi obawami o dziecko że gdyby było coś nie tak myśl o rozstępach byłaby na ostatnim miejscu. Ale na szczęście wszystko jest dobrze więc dbaj o siebie ile możesz :)
    Planujecie poznać płeć dziecka? :)

    ps. jak ogarnę się trochę to może coś napiszę ;) na chwilę obecną mam mega lenia :)

    Wesołych i zdrowych świąt dla Was! :)

    Odpowiedz
  • Cariewna 20:37, 30 grudnia 2013

    Tak, chcemy poznać płeć, ale dzidzia nie daje się podglądać :P Cwaniak mały :D

    Odpowiedz
  • Cariewna 20:50, 30 grudnia 2013

    Najlepszego w nowym roku li-ttle :*

    Odpowiedz
  • Marta 4:56, 30 grudnia 2013

    Carie słuchaj... Miałam mieć okres, a tu niby jest, ale takie plamienia na brązowo przez jeden dzień, przez resztę dni może z kropelkę lub nic. Brzuch mnie boli jak w czasie okresu. Tak się zastanawiam, czy to nie wina tego iż przez dwa miesiące brałam duphaston na podwyższenie progesteronu. W trzecim miesiącu przestałam go łykać, bo czułam się fatalnie po nim i stwierdziliśmy, że z dzidzią poczekamy. Co o tym sądzisz?

    Odpowiedz
  • Cariewna 20:40, 30 grudnia 2013

    Ja miałam identycznie na początku ciąży... Nawet ibuprom brałam, bo zawsze przed okresem brałam żeby łatwiej okres znieść. Ale wzięłam tylko jedną czy dwie tabletki i to krwawienie dało mi dużo do myślenia. Kup kilka testów ciążowych i co kilka dni je rób. Jej mam nadzieję, że to to :D

    Odpowiedz
  • Cariewna 20:46, 30 grudnia 2013

    Ja to krwawienie w ciąży też miałam brązowe a nie czerwone :)

    Odpowiedz
  • Marta 10:39, 5 stycznia 2014

    http://kreskidwie.blogspot.com/ zapraszam na drugiego bloga tematycznego. :)

    Odpowiedz
  • Cariewna 13:36, 7 stycznia 2014

    Ok ;)

    Odpowiedz
  • elle 22:54, 2 stycznia 2014

    A ja mimo, że nie mam jeszcze dziecka już mam rozstępy :|
    Ale nieważne, tak mi się skojarzyło :P
    Kiedyś pracowałam w przedszkolu integracyjnym, dużo się napatrzyłam na chore dzieci i na to, jak rodzice starają się, żeby jak najbardziej pomóc dziecku. Szczerze mówiąc kiedyś nie rozumiałam, co tak naprawdę znaczy "najważniejsze, żeby dziecko było zdrowe". Teraz rozumiem, ale zobaczyłam też, że rodzice zawsze będą kochać swoje dziecko, nieważne jakie ono będzie.
    I to prawda, bardzo dużo zależy od szczęścia..

    Odpowiedz
  • Cariewna 13:43, 7 stycznia 2014

    Też mam rozstępy, ale na pośladkach tylko i do tego bardzo je lubię :) Mąż mówi, że jestem taka pasiasta na tyłku jak tygrysica :P

    Też widziałam dużo chorych dzieci i ... nie do końca się z tym zgodzę, że rodzice zawsze będą kochać. Matka raczej tak, ale ojciec... W zasadzie mało kiedy ojciec brał udział w wychowywaniu chorego dziecka, które rehabilitowałam a nawet często urodzenie chorego dziecka kończyło się rozwodem i mąż wyjeżdżał za granicę i próbował ułożyć sobie życie na nowo absolutnie o dziecku nie myśląc a wręcz wymazując je z pamięci.
    Chodzi mi tu głównie o MPDZ. Najgorsze jest to, że w praktycznie wszystkich przypadkach dałoby się tego uniknąć, gdyby lekarz zdecydował, że jednak doba porodu naturalnego to trochę za długo i że pora na cesarskie cięcie.

    Odpowiedz
Rocznik '89
Fizjoterapeutka/Masażystka

W rolach głównych:
Mąż Martin
Synek Mimi
Kalendarzyk ciąży:

  • Michał
  • 13 września 2013 - Test ciążowy pokazał dwie kreski.
  • 13 grudnia 2013 - Pierwsze wyczuwalne ruchy dziecka (17 tc.)
  • 15 stycznia 2014 - Dowiedzieliśmy się, że to chłopiec!
  • 30 maja 2014 - urodził się Michaś

  • Drugie dziecko
  • 26 kwietnia 2016 - Test ciążowy pokazał dwie kreski
Własna strona www za darmo - sprawdź