„Człowiek to rzeczownik, a rzeczownikiem rządzą przypadki.”

Wpisy z kategorii Ciąża i dolegliwości jej towarzyszące.

O snach w ciąży i imionach dla dzieci.

2014-01-17 12:22:47

To chłopiec! I wcale nie byłam zdziwiona u lekarza :) Mocno bym się zdziwiła, gdyby się okazało, że to dziewczynka. Wszystkie znaki na ziemi i niebie wskazywały na to, że to chłopiec. I nie chodzi mi tu o jedzenie, bo jako takich zachcianek wciąż nie mam, ale o sny. Co prawda jeśli śniło mi się moje dziecko zwykle była to dziewczynka, ale bardzo często śniły mi się książki i biblioteki. Pewnego ranka zaczęłam przeglądać sennik i mało mi oczy z orbit nie wyszły, że książki w snach u ciężarnej oznaczają, że spodziewa się chłopca. Niesamowite. Albo przypadek :)

 

Prócz dobrych snów miałam też złe. Po których bardzo bałam się o swoje dziecko, ale po śnie o wypadających zębach jedyne nieszczęście jakie nas spotkało to grypa żołądkowa mojej teściowej. Były też gorsze sny. O poronieniu, o śmierci dziecka - ale tłumaczyłam to sobie tylko obawami o dziecko i że nic to nie musi oznaczać. Od tego czasu minęło już tak wiele tygodni, że nie boję się teraz o tym pisać.

 

Najlepsze były pierwsze dwa - trzy miesiące ciąży. Podobno większości kobiet śnią się małe zwierzątka. Mi się nie śniły. Za to miałam niesamowicie erotyczne - pornograficzne wręcz sny. Później czytałam, że taka przyjemność zwykle spotyka przyszłych tatusiów - nie mamusie, ale u mnie było przeciwnie. Sny takie zaczęłam mieć zanim jeszcze dowiedziałam się, że jestem w ciąży. Teraz niestety już dość rzadko mam takie sny... Sny w moim obecnym piątym miesiącu ciąży są dość normalne. Typu, że gdzieś tam idę, coś tam robię - ale zawsze w tych snach jestem w ciąży.

 

Bataliony imienne wciąż trwają. Nie mam pojęcia skąd przyszli rodzice wiedzą jak nadać dziecku na imię... Dla nas to jest strasznie ciężkie. Dużo łatwiej wybrać było mi imię dla dziewczynki - dla chłopca to nie lada wyzwanie, a chciałabym żeby nie było zbyt popularne i żeby się go nie wstydził. Póki co jak tylko coś wymyślam to mówię tak o dziecku tydzień - dwa, żeby się osłuchać. I bardzo dużo imion już tak odpadło... Teraz jest Michał, co mojemu mężowi średnio się podoba, ale mówiłam mu, że nie mogę mieć bezimiennego dziecka. Muszę do niego przecież jakoś mówić! Możliwe, że za kilka dni znów spróbuję z innym imieniem. 

 

W zasadzie to zanim zaszłam w ciążę już mieliśmy wybrane imiona i dla chłopca i dla dziewczynki. Edward i Jaśmina. Ale teraz odkąd jestem w ciąży nie wyobrażam sobie tak dać dziecku na imię. Może do niego nie pasuje? Może to podświadomie wyczuwam? Nie wiem, ale bardzo bronię się przed Edkiem. A Jaśmina to obecnie mogłabym dać dziewczynce co najwyżej na drugie. Pewne rzeczy strasznie się w ciąży zmieniają, ale niestety tylko u mnie. Mężowi wciąż te imiona odpowiadają. I bądź tu człowieku mądry :P 

 

A póki co we wtorek zaczynamy chodzić na szkołę rodzenia. O. :P

 

czytaj więcej »

Przybieranie na wadze i bóle brzucha (21 tc)

2014-01-07 15:06:06

Chyba mi się przytyło. I bardzo mnie to cieszy :P Niestety nie jestem tego pewna, bo nie mam wagi. Ważę się tylko raz w miesiącu u lekarza, ale może to i dobrze, bo codzienne paranoiczne ważenie nie jest mi do niczego potrzebne.

Nigdy nie miałam żadnej paranoi związanej z odchodzaniem. Nigdy nie byłam na diecie. Raz - jako trzynastolatka poruszona brutalnością z jaką zabija się zwierzęta postanowiłam być wegetarianką. I byłam nią niecałe dwa tygodnie, a potem nie wytrzymałam i zjadłam ładny kawał szynki wieprzowej :P

Nigdy nie liczyłam kalorii i zawsze jadłam na co miałam ochotę a moja waga nigdy nie przekroczyła 50 kg. Kilka lat temu spotkałam się z dietami dotyczącymi grup krwi i ... byłam wielce zdumiona, że nawet nie wiedząc o tym - od dziecka jestem na tej diecie. Może dlatego nigdy nie miałam tendencji do tycia. 

 

Przybyło mi tłuszczyku w piersiach (z A/B piersi skoczyły co najmniej do miseczki C a może nawet więcej), mam też szersze biodra, większy tyłek i grubsze uda i w zasadzie czuję się bardzo seksownie. Może trochę ciężko jest mi się przyzwyczaić do piersi, ale muszę przyznać, że moje nowe kształty są bardzo kobiece ;) Mąż mnie ciągle maca i ciągnie do łóżka. No koszmar :P

 

Brzuch jest coraz większy, ale nawet ładny. Brzuszek w ciąży jest bardzo dziwny... Jest bardzo twardy i czuję się tak jakby między moją skórą a dzieckiem była jakaś gruba guma, albo cienka blacha. Do tego dość często boli - taki jakby mini ból miesiączkowy, ale wiem, że boli, bo więzadła się rozciągają i rośnie macica - co jest logiczne, bo przecież dziecko rośnie. W życiu wcześniej do głowy by mi nie przyszło, że kobietę w ciąży może boleć brzuch. W zasadzie to nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że ciąża to nie choroba. Moim zdaniem to właśnie jest stan chorobowy a na pewno stan zagrażający zdrowiu i życiu kobiety, bo gdyby ktoś nie spodziewał się dziecka, a : 

- miał mdłości,

- wymiotowałby, 

- sikałby co 30 minut,

- cierpiałby z powodu drętwienia nóg i rąk (nie raz tak, że trzeba jedną ręką przenosić niewładną drugą rękę),

- bolałby go kręgosłup i głowa,

- z powodu bólu brzucha nie mógłby zawiązać butów,

- chodziłby spać o 20.00 i wstawałby o 10.00, śpiąc tym samym nie raz i 15 h na dobę, z przerwą tylko na siku i jedzenie.

to czy to byłoby uważane za normalny, fizjologiczny stan? A skąd!

 

Ale mogło być jeszcze gorzej. Przynajmniej zaparcia są mi obce. ;)

 

Kolejne USG 15 stycznia. Może dowiem się jakiej płci jest dzidzia. Ale jestem niemal pewna, że to chłopiec. Po prostu i już ;)

czytaj więcej »
Rocznik '89
Fizjoterapeutka/Masażystka

W rolach głównych:
Mąż Martin
Synek Mimi
Kalendarzyk ciąży:

  • Michał
  • 13 września 2013 - Test ciążowy pokazał dwie kreski.
  • 13 grudnia 2013 - Pierwsze wyczuwalne ruchy dziecka (17 tc.)
  • 15 stycznia 2014 - Dowiedzieliśmy się, że to chłopiec!
  • 30 maja 2014 - urodził się Michaś

  • Drugie dziecko
  • 26 kwietnia 2016 - Test ciążowy pokazał dwie kreski
Własna strona www za darmo - sprawdź