„Człowiek to rzeczownik, a rzeczownikiem rządzą przypadki.”

Lipiec. 17 tydzień ciąży i Mimi 25 miesięcy.

2016-07-06 12:08:17, komentarzy: 6

Jak w tytule - jest lipiec, Miki ma 25miesięcy a ja jestem w 17 tygodniu ciąży. Tak jak i w poprzedniej ciąży czuje się fatalnie.... i to by było na tyle. Pozdrawiam i mam nadzieje ze niedługo uda mi sie napisać coś wiecej.

 

Dopisek:

Udało mi się zdobyć laptopa :D Michał śpi, ale sąsiad wierci uparcie, więc nie wiadomo ile moje szczęście potrwa...

W dużym skrócie w tej ciąży wymiotuję mniej - nie mniej około raz na dwa dni zwrócę. Praktycznie za każdym razem jak Michał zrobi kupę... dlatego zaganiam Marcina do zmiany pieluch, ale nie zawsze jest w domu... Ponadto lodówka mi nie straszna, ale strasznie śmierdzi mi łazienka. I pranie!!! Już nie raz i to było powodem moich wymiotów. Mam już trzy różne płyny do płukania i na prawdę nie wiele to daje... Szczęśliwa jestem niezmiernie, że nie śmierdzą mi ludzie a w szczególności mąż :P Tym bardziej, że nasze życie seksualne dawno nie było tak udane jak obecnie ;) 

 

Jeśli chodzi o Michałka to dalej nie mówi. Czasem coś powie jak np "jaja" na kinder niespodzianki, jajka i wszystko o obłym kształcie. Dzisiaj rano powiedział też "lampa". Ale więcej tego nie powtórzył. Wygląda to trochę tak jakby umiał, ale nie chciał i dalej wolał swoje "dedededededeee?". Ponadto uczenie go korzystania z nocnika zakończyło się u nas tym, że dziecko w ogóle przestało sikać i robić kupę - oto co narobiłam przez swoją głupią stanowczość, a przecież wiedziałam, że mam wrażliwe dziecko. W tym momencie powoli wszystko wraca do normy i już wolę jak sika na podłogę niż jak nie sika wcale. 

Michał przechodzi fascynację samochodami, a ostatnio w szczególności monster trackami. Już mu taki kupiłam i czekam z niecierpliwością na przesyłkę. Wszystkie samochody Michałka koniecznie bez baterii i pierduł bo Mimi się z nimi wszystkimi kąpię. Niestety nie każdy to rozumie i czasem dostanie wypasiony samochodzik z którym jest więcej problemów i łez niż zabawy.

A i wiadomość roku - Michał zaczął jeść jak człowiek. Normalnie je. W końcu!!! I to wcina jak szalony wszelkie jajecznice, parówki, obiady - no wszystko. 

I niestety, ale wciąż jest na piersi... próbowałam różnych sposobów, ale nie mogę go odstawić... Chyba już się z tym pogodziłam. Grunt, że ciąża nie zagrożona to mogę karmić spokojnie.

 

Jakieś dwa tygodnie temu dostałam strasznego ataku bólu podbrzusza i pleców. Byłam pewna, że to poronienie, tylko dlaczego nie ma krwi? W szpitalu okazało się, że mam atak kolki nerkowej. Ładne jaja. I do tego w ciąży. Nic mi nie dali w szpitalu. Nawet głupiej no-spy. A że już raz rodziłam - to powiem, że to było dużo gorsze!!! Lekarz mi tylko wyrwał kawałek karteczki i napisał że mam no-spe kupić w aptece i urofuraginum i jeść jak drażetki. Oczywiście chcieli mnie zostawić w szpitalu, ale co ja z Michałem bym zrobiła? To był już wieczór. Prawie noc! Marcin zaraz szedł do pracy. Wróciłam do domu i od razy do wanny. Michał mnie głaskał, pocieszał. Nażarłam się tych leków. I jakoś pomału przeszło... 

« powrót

Dodaj nowy komentarz

  • Rivulet 19:22, 6 lipca 2016

    Jejku gratulacje!!!! Ale super :D:D:D w sensie że w ciąży jesteś, a nie że miałaś atak kolki :P
    Życzę spokojnej ciąży i lekkiego porodu (a na pewno lżejszego niż poprzedni). Będzie dobrze :* A Michaś wkrótce się będzie cieszył bratem/siostrą. Wiecie już, kogo macie? :)

    Odpowiedz
  • cariewna 10:57, 7 lipca 2016

    Nie wiemy :) ale znow mam przeczucie na chłopca :)

    Odpowiedz
  • Marin 20:17, 14 lipca 2016

    No to gratuluję drugiego maleństwa. :) A ginekolog nie może Ci dać coś na te wymioty? Co do mowy to musicie dużo do synka mówić, czytać książeczki. Moja Julka ostatnio powtarza różne słowa jak najęta. Oczywiście po swojemu. Nie powie "schody" tylko "choty" itp. Ale jednak dalej myślę, że nic na siłę. Siostrzenica mojego męża zaczęła mówić jak skończyła 4 lata. I do dziś buzia jej się nie zamyka. :P

    Odpowiedz
  • Cariewna 17:14, 2 sierpnia 2016

    Nie daje sobie czytać :( wszystko zabiera i sam po swojemu niby to czyta ;p poza tym czasem zdarzają mu się przebłyski... wczoraj powiedział sól. Ale tylko raz i nigdy więcej tego nie powtórzyl :P

    Odpowiedz
  • Marin 7:42, 24 września 2016

    A bo to tak zawsze jest. Chcesz by dziecko coś powtórzyło to nie. Na przekór nie powie. :P

    Odpowiedz
  • pacjentka 12:24, 27 grudnia 2016

    gratuluję drugiego maluszka! trochę mam tyły,bo widzę po dalszych wpisach,że już prawie rodzisz,albo nawet urodziłaś :) ? czekamy na dobre wieści :*

    Odpowiedz
Rocznik '89
Fizjoterapeutka/Masażystka

W rolach głównych:
Mąż Martin
Synek Mimi
Kalendarzyk ciąży:

  • Michał
  • 13 września 2013 - Test ciążowy pokazał dwie kreski.
  • 13 grudnia 2013 - Pierwsze wyczuwalne ruchy dziecka (17 tc.)
  • 15 stycznia 2014 - Dowiedzieliśmy się, że to chłopiec!
  • 30 maja 2014 - urodził się Michaś

  • Drugie dziecko
  • 26 kwietnia 2016 - Test ciążowy pokazał dwie kreski
Własna strona www za darmo - sprawdź