„Człowiek to rzeczownik, a rzeczownikiem rządzą przypadki.”

Pamięć w ciąży jest dobra, ale krótka.

2014-02-28 01:18:24, komentarzy: 12

Wiem, że jest bardzo późno - prawie 1 w nocy - i w zasadzie normalnie śpię o tej porzej jak zabita. Wyjątkiem są noce, kiedy mąż idzie do pracy. Wtedy trochę odbijam sobie oglądanie thillerów i horrorów w telewizji. Teraz leci "Dyniogłowy". 

Później w nocy będę się bała nawet wyjść zrobić siku, ale czasem tak lubię. 

 

Ból gardła przeszedł mi po jednym dniu i około 6 płukaniach szałwią. Potem walczyłam już tylko z przemęczeniem i katarem. A teraz zostało mi tylko przemęczenie i może to nawet nie objaw przeziębienia a po prostu III trymestr ciąży. Nie mniej staram się jeszcze leżeć w łóżku, żeby przeszło raz a dobrze.

 

Niestety nie zawsze będąc chorym można leżeć w łóżku i musiałam po trzech dniach wstać i pozałatwiać masę rzeczy do mieszkania takich jak gazownie, elektrownie i spółdzielnie. Po tym wszystkim wróciłam do domu wykończona. Nawet nie było żadnego obiadu tylko jedzenie z kfc. Padłam na łóżko i o 22 przypomniało mi się, że kilka godzin wcześniej mieliśmy ostatnie spotkanie ze szkoły rodzenia. Nawet nie miałam siły być na siebie czy na kogokolwiek innego zła. Po prostu przyjęłam do wiadomości, że dałam dupy - zapomniałam o tym i tyle. Napisałam maila do prowadzącej czy jest jakaś możliwość odrobienia tych zajęć i czekam na odpowiedź.

 

Ciągle o czymś zapominam. Zapisuję wszystko co mogę, ale nie raz i te zapisane karteczki gubię. Zrobiłam się strasznie roztrzepana i fajtłapowata. Do tego zamiast się cieszyć - drażni mnie jak mąż pomaga mi wstać z łóżka. W zasadzie to nie on mnie drażni tylko sam fakt, że staje się mało samodzielna. Boję się myć naczynia, bo wszystko leci mi z rąk i o stłuczenie kubka, czy talerza nie trudno. Unikam przede wszystkim mycia kubków z kolekcji męża.

Bardzo ciężko też jest mi siedzieć. Może dlatego tak rzadko można mnie złapać na komputerze, bo od siedzenia strasznie boli mnie kręgosłup. Nie mogę usiedzieć w miejscu więcej jak 20 minut.

 

I to codzienne golenie nóg.... Włosy potrafią odrosnąć w ciągu doby! Wiem, że mogłabym sobie odpuścić, ale ja tak nie potrafię... Nie zasnę z nieogolonymi nogami, bo mnie drapią i już mam po spaniu.

 

Najlepszy w tym wszystkim jest Michaś. O ile wcześniej kopał mnie jak popadło - teraz zachowuje się dużo grzeczniej. Nie kopie już bez opamiętania gdzie się da, tylko jego ruchy stały się bardziej skoordynowane i subtelne. Przeważają obroty i fikołki, więc są to miłe doznania dla mamy. Zaczyna też mieć stałe pory aktywności i snu. 

 

Z dziwnych u siebie objawów natomiast zauważyłam, że kawa zaczęła mi śmierdzieć dymem i smakować jak popiół. Nie wiem co o tym myśleć...

 

« powrót

Dodaj nowy komentarz

  • Marta 8:33, 28 lutego 2014

    Też zapominam o części rzeczach. Tzn jak jestem w domu na zwolnieniu to nie. Ale po pracy jestem tak wykończona, że nie myślę o niczym innym jak o jedzeniu i spaniu. Tomek zaczął mi nawet swego czasu tabletki przygotowywać, bo ja byłam w stanie o nich zapomnieć. Od poniedziałku znowu idę do pracy i nie wiem jak to będzie. Ostatni miesiąc do końca umowy. Z jednej strony chcę by mi przedłużyli umowę, bo w domu nudzę się jak mops i pierdolca dostaję. Z drugiej strony po pracy jestem mega wykończona i osłabiona. Już nie wiem co lepsze.

    Jaki kupujecie wózek? Może już jakiś macie? Mam duży problem z kołami. Nie wiem czy wybrać piankowe czy pompowane. Są plusy i minusy jednych i drugich. Piankowe dla mnie są za głośne (szwagierka takie ma) i twardo się je prowadzi chociażby po tej kostce baumera (czy jak jej tam). Plusy są takie, że są lżejsze i nie ma obawy że złapią gumę. A pompowane? Są cichutkie (bratowa takie ma), wygodniej się je prowadzi. Ale czy nie złapię flaka na spacerze? Z drugiej strony opony od roweru mają o wiele większy nacisk i nigdy mi się nie zdarzyło by mi dętka poszła. Sama już nie wiem. :/

    Pozdrawiam.

    Odpowiedz
  • Cariewna 0:35, 2 marca 2014

    My najprawdopodobniej wybierzemy pompowane. Wiesz.. Kiedyś tylko takie były i te drogi i chodniki były gorsze i skoro nie przebijały się to myślę, że też teraz tak łatwo nie jest ich przebić. Poza tym ostatecznie na 3 kółkach jakoś do domu dojedziesz :D A potem niech się mąż martwi i wymienia kółko :P

    A co do pracy to nie wiem co Ci doradzić. Moim zdaniem ciąża to fatalny stan do pracowania, choć wiem, że wiele osób za takie poglądy by mnie zjadło włącznie z Anną Muchą na tydzień przed porodem w ogromnych szpilkach :P

    Odpowiedz
  • Rivulet 21:14, 6 marca 2014

    Spoko dziewczyny, ja miałam pompowane w 2 wózkach i flaka czasem łapałam - spokojnie da się dojechać wszędzie z flakiem i nawet nie czuć różnicy tak bardzo ;) Potem tylko trza wymienić gumę, żeby koła całkiem nie zepsuć ale to nie problem. Pompowane zdecydowanie wygodniejsze.

    Odpowiedz
  • Cariewna 23:12, 7 marca 2014

    O - no właśnie :P Tak jak sądziłam :)

    Odpowiedz
  • Celt Petrus 13:28, 1 marca 2014

    Cieszę się, że tyle się u Ciebie dzieje, że masz własne mieszkanie a Mały się troszkę uspokoił. I nie przejmuj się tym, że czasami coś zapomnisz czy nie dajesz tafy - musiałabyś być chyba nadczłowiekiem, żeby w zaawansowanej ciąży wszystko ogarnąć i spamiętać. To trudna sztuka nawet i bez ciąży ;)) Cieszę się, że dajesz sobie radę mimo tych wszystkich dolegliwości. Jesteś silna, zawsze byłaś :)

    I postaraj się wszystkim aż tak nie martwić - Dziecka wyczuwa więcej niż nam się wydaję. Pozdrawiam i zapraszam na nową notkę - jest coś dla Ciebie :o)

    Odpowiedz
  • Cariewna 0:38, 2 marca 2014

    Choćbym nie wiem jak się przejmowała i tak cisnienie nie skacze mi wyżej jak na 120/60 :P
    To chyba normalne, że kobieta przed porodem stara się "uwić gniazdo" :P czyli właśnie znaleźć mieszkanie, wykończyć to mieszkanie itp ;)

    Odpowiedz
  • Gaja 11:32, 3 marca 2014

    A jak tam Twoja wątroba? Pamiętam, ze zawsze obrywałam po wątrobie i mdłości nie pozwalały mi spać - chyba, że prawie na siedząco... Jak się teraz wykurujesz, to może już więcej Cię nie dopadnie, wiosna idzie!

    Odpowiedz
  • Cariewna 22:50, 7 marca 2014

    W zasadzie czuję się bardzo dobrze. Serio. W porównaniu z I trymestrem czuję się idealnie. Prawie w ogóle nie boli mnie kręgosłup - tylko jak długo siedzę. Na pewno szybciej się męczę i to jest najbardziej dla mnie uciążliwe, bo musimy całe mieszkanie umeblować i non stop spędzamy dnie w sklepach i w meiszkaniu i szukamy mebli, mierzymy w kółko co gdzie sie zmieści itp i już mocno wykończona tym jestem.

    Od kilku dni męczy mnie znów zgaga. Ale mąż kupuje mi migdały (połowę sam zjada;p) i jest w porządku.

    Właśnie ta wiosna mnie przeraża... Jestem alergiczką. Miałam się zacząć odczulać na jesieni, ale nie zdążyłam, bo okazało się, że jestem w ciąży.

    Odpowiedz
  • Rivulet 21:11, 6 marca 2014

    Zapominaj i się nie przejmuj :) Urodzisz, to będzie kop w drugą stronę i pełna gotowość, tak to już jest :)
    Michaś mniej będzie dawał popalić, bo ma mniej miejsca. Tyle że dla mnie te przeciągania pod koniec ciąży są jakby bardziej bolesne nawet, ciekawe jak będzie u Ciebie... Dziś w autobusie myślałam że z bólu wrzasnę parę razy :/
    A nogi golę raz na miesiąc, jak się w końcu wkurzę że zarosłam. No jakoś nie mam pary i tyle...
    Dobrego czekania :))

    Odpowiedz
  • Cariewna 22:55, 7 marca 2014

    No ja muszę golić nogi. Zawsze miałam w tą stronę trochę problem z głową... Po prostu spać nie mogę jak potrę nogą o nogę a tam włoski brr :P Nawet nie raz potrafiłam wstać w nocy i iść nogi golić. No taki schiz :P Wszędzie mogę zarosnąć, ale nogi muszę mieć gładkie do spania ;)

    Zobacyzmy jak to będzie. Póki co faktycznie jak dziecko się przeciąga to albo się zatrzymuję jak idę, albo bardzo zwalniam i trzymam się za brzuch bo takie to dziwne trochę dla mnie... Jakby wyjść chciał.

    Ale już coraz częśćiej łapię się na tym, że chciałabym żeby już był maj i żeby się urodził. Bardzo chciałabym mieć go już przy sobie ;) Choć w zasadzie ciągle mam, ale jednak chciałabym zobaczyć jego mordkę czy trzymać go w ramionach :)

    Odpowiedz
  • elle 23:11, 9 marca 2014

    Dawno tu u Ciebie nie byłam.. Widzę, że będziesz miała synka ;) Na kiedy tak w ogóle masz termin? ;)

    Odpowiedz
  • Cariewna 21:08, 11 marca 2014

    Trudno powiedzieć. Jeden na 8.05 (liczone starą metodą wg ostatniej miesiączki)
    Drugi na 22.05 (metodą usg).

    Lekarz uważa, że drugi termin jest bardziej prawdopodobny. Natomiast położne, że pierwszy ;p
    W każdym razie na pewno w maju ;)

    Odpowiedz
Rocznik '89
Fizjoterapeutka/Masażystka

W rolach głównych:
Mąż Martin
Synek Mimi
Kalendarzyk ciąży:

  • Michał
  • 13 września 2013 - Test ciążowy pokazał dwie kreski.
  • 13 grudnia 2013 - Pierwsze wyczuwalne ruchy dziecka (17 tc.)
  • 15 stycznia 2014 - Dowiedzieliśmy się, że to chłopiec!
  • 30 maja 2014 - urodził się Michaś

  • Drugie dziecko
  • 26 kwietnia 2016 - Test ciążowy pokazał dwie kreski
Własna strona www za darmo - sprawdź