„Człowiek to rzeczownik, a rzeczownikiem rządzą przypadki.”

Pierwszy wpis w 2016 roku [Mimi 20 miesięcy]

2016-01-17 14:00:06, komentarzy: 5

Ostatnio mam wrażenie, że wszędzie jest pełno Michała skarpetek. Jeszcze niedawno narzekałam, że nie mam mu co na nogi założyć i nie wiem skąd się tego tyle nabrało. Cud nad cudy.

 

Moje dziecko nie mówi. Do tej pory jakoś się tym nie niepokoiłam dopóki wczoraj nie zaczęłam grzebać po internecie. Jedni straszą autyzmem inni, że niekoniecznie to coś złego nie mniej zalecają różne ćwiczenia. Wstawiaja masę linków i każą dziecku słuchać ich wyrazów ze słuchawkami na uszach. No ja nie wiem czy to tak fajnie już od małego dziecko do słuchawek przyzwyczajać... Zastanowię się nad tym. Wizytę u neurologa rezerwowaliśmy już we wrześniu - nie mniej termin mamy na marzec, więc może przez dwa miesiące zacznie coś mówić, a jak nie to akurat będziemy u lekarza może nam coś powie.

 

W zasadzie to ja swoje dziecko rozumiem. Dużo mówi po swojemu, ale ostatnio to już nawet tata nie mówi. Mama nie mówił nigdy. Nie wygląda mi na dziecko autystyczne, więc póki co nie przeżywam. 

 

I jak to dziecko - ostatnio ciągle choruje. Za każdym razem jak ma katar to świra dostaje. Z jednej strony boję się, że może dostać od tego zapalenia uszu (u dzieci wydzielina spływa do ucha) a z drugiej boję się podawać Nasivin bo to mocny lek. Nic fajnego katar u dziecka, które nie wydmuchuje noska - serio. To jest MASAKRA. I cała noc na rękach. 

 

Ponadto wymyśliłam sobie, że odnowię nam żyrandol i chciałam dziecku zrobić zagłówek do łóżka. Chyba z nudów wali mi w dekiel. Nie wiem już co mam ze sobą robić... Ale potrzebuje takiego hobby którego dziecko mi nie podejdzie i nie zabierze. W zasadzie to czego nie mam w ręku to już leci i też chce stąd wieje nudą jak cholera. Czytam po kilkanaście książek na miesiąc. I tyle z tego wszystkiego pożytku. 

Nawet gotowanie mi się znudziło. Sprzątać też mi się nie chce. Wszystko to w kółko takie same i to samo... Może ja jakąś depresję poporodową złapałam prawie dwa lata po porodzie? 

 

Trochę o drugim dziecku zaczynam myśleć, ale póki co to chyba zostaje strefa marzeń... wciąż nie mam okresu. Mój ginekolog uważą, że póki karmię piersią nie ma szans na drugie dziecko. Może tak ma być i już... Widać kiedy indziej.

Kategorie wpisu: Codzienne życie.
« powrót

Dodaj nowy komentarz

  • Rivulet 14:58, 17 stycznia 2016

    Spoko, jeszcze zacznie mówić, każde zaczyna kiedy indziej. Wystarczy że będziesz do niego mówiła. A słuchawki to zaiste durny pomysł :)
    Co do kataru - a masz katarek? Taki co się do odkurzacza podłącza? Bardzo przydany przy katarze u maluchów. Choć Ela o dziwo sama nauczyła się dmuchać nos. Za to Rafałek nadal korzysta z odkurzacza i jak mu z nosa leci, to sam idzie się obsłużyć (także odkurzacz zawsze mamy podłączony do prądu). Dobrze że to tylko katar, a nie jakieś zapalenia :)
    Heh pewnie dostaniesz okres jak odstawisz :) Miałam tak przy Eli, wcześniej o dziwo szybciej przychodził. Ale w ciążę i tak zachodziłam dopiero po odstawieniu malucha, więc te cykle też jakieś niepełne były. Powodzenia :))

    Odpowiedz
  • Cariewna 14:22, 9 lutego 2016

    Nieee ja chowam odkurzacz jak mogę bo moje dziecko na nim jeździ i to na włączonym i rachunek za prąd to bym mega dostała jakby miał ciągle podłączony :P

    Odpowiedz
  • Marin 12:56, 18 stycznia 2016

    U mnie też pełno skarpetek i każda inna... Gdzie one się gubią???
    O gadanie się nie martw. Córka koleżanki nie mówiła nic do 2 lat. A jak zaczeła gadać to czasem ludzie mają jej dość. Tak jakby chciała nadrobić ten czas co nie mówiła.
    Ciesz się, że synek daje ci poczytać. Julka mi wszystko z rak wyrywa, zwłaszcza książki. Gazetę czytam na stojąco. Jedynie mam moment spokoju jak ona śpi. :/
    A z choinki wszystkie bombki w zasięgu ręki zdejmowała. Jak się rzuciła na cukierek to o mało nie przewróciła drzewka. I można mówić po 100 razy. I nie dochodzi. Wrrrr...
    Pozdrawiam. :)
    Ps. Ja drugiego dziecka nie zamierzam mieć. Wystarczy mi jedno rozrabiające. ^^

    Odpowiedz
  • Cariewna 14:25, 9 lutego 2016

    Ale ja czytam jak śpi. Na czytniku, żeby było ciszej ;)
    U nas goła była choinka u dołu :D:D:D Tam gdzie dostawał ;)
    A Mimi właśnie nie rzuca się na cukierki. Z tego się cieszę :)

    Odpowiedz
  • pacjentka 16:56, 13 lutego 2016

    podobno każde dziecko ma swój rytm rozwoju,jedne szybciej,inne wolniej mówią/chodzą/raczkują/rosną. ale dobrze,że obserwujesz małego i sprawdzasz u lekarza bez zbędnej paniki. fajnie wiedzieć,co u Was,pisz częściej!

    Odpowiedz
Rocznik '89
Fizjoterapeutka/Masażystka

W rolach głównych:
Mąż Martin
Synek Mimi
Kalendarzyk ciąży:

  • Michał
  • 13 września 2013 - Test ciążowy pokazał dwie kreski.
  • 13 grudnia 2013 - Pierwsze wyczuwalne ruchy dziecka (17 tc.)
  • 15 stycznia 2014 - Dowiedzieliśmy się, że to chłopiec!
  • 30 maja 2014 - urodził się Michaś

  • Drugie dziecko
  • 26 kwietnia 2016 - Test ciążowy pokazał dwie kreski
Własna strona www za darmo - sprawdź