„Człowiek to rzeczownik, a rzeczownikiem rządzą przypadki.”

Witam :) [Mimi, 17 miesięcy]

2015-11-12 22:20:25, komentarzy: 4

Poniżej post z 16 sierpnia (ale nie miałam kiedy opublikować:P)

 

W całym dniu z dzieckiem uwielbiam to, że nigdy nie wiem co mnie jeszcze spotka. Czy będzie to szczotka do włosów i żel pod prysznic w pralce?  Czy może miś w znywarce do naczyń? Są i mniej fajne rzeczy... jak np chowanie po 5 razy na dzień odkurzacza do szafki, bo mój chłopiec jest w nim strasznie zakochany :) Lata po domu z suszarką do włosów i starym czajnikiem elektrycznym, który znalazł pod zlewem. Wszystkie kable są dla niego fascynujące. A całe pudełko zabawek leży nieużywane... Kończą mi się też szafki na rzeczy, które powinny znajdować się poza zasięgiem dzieci. Większość szafek w naszym mieszkaniu nie jest już dla niego nie do zdobycia i poważnie po mału już nie wiem gdzie za chwilę będę przenosić leki, nożyczki, zszywacz, igły i nici... 

 

Dopisek z 11 listopada

 

Michaś kręci się wszędzie jak nakręcony ;) Buduje wieże z papieru toaletowego i tankuje samochodzik rurą od odkurzacza. I tak nam dni mijają... Najgorzej jest między 17 a 19. Nie mam już wtedy zwykle sił na zabawę i Michał się nudzi albo sam lata dookoła a ja oglądam telewizję. Trochę mi źle z tego powodu, ale cóż... nie jestem robotem.

Byłaby to pora idealna na powroty taty z pracy, albo odwiedziny babci, ale niestety o jednym i o drugim mogę jedynie pomarzyć.

 

Przeżyliśmy trzydniówkę, która wcale nie trwa trzy dni, ale trzeciego dnia (u nas akurat czwartego) pojawia się wysypka. Matko jaką on miał gorączkę! Mało na zawał nie zeszłam. Dziecko nie miało kompletnie na nic sił. Trzeba go było ciągle nosić, słaniał się na nogach i w najlepszym razie (dla wszystkich) spał cały dzień przy mamie. Po tej chorobie stracił kilogram i trochę lżej się go nosi :P ale już chyba nadrabia...

Kategorie wpisu: Codzienne życie.
« powrót

Dodaj nowy komentarz

  • Rivulet 12:30, 13 listopada 2015

    Wiesz, dziecku dobrze robi taka chwila samotnej zabawy, więc się nie obwiniaj, tylko odpoczywaj :) Ja jak chłopaki wychodzą do przedszkola, to nie mam oporów, żeby wreszcie siąść z książką i poczytać, nawet dwie godziny (! no to dla mnie wyczyn :)). A Ela w tym czasie sama kręci się po domu, bawi, coś wymyśla. Zauważyłam, że z każdym kolejnym dzieckiem bawię się coraz mniej i daję mu więcej czasu dla siebie. I efekty o dziwo są lepsze, bo zamiast uczepionego mojej nogi szkraba mam zaradne dziecko ;)Fajnie czytać, że u Was wszystko ok :))

    Odpowiedz
  • Marin 8:09, 17 listopada 2015

    Zaczynam czuć się jak wyrodna matka bo ja Julce zabaw mało organizuję, pokazuję jak bawić się niektórymi zabawkami, ale zazwyczaj sama do tego dochodzi. I dużo czasu spędza na zabawie samej ze sobą. Fajnie że Twój maluch lubi takie rzeczy jak odkurzacz czy suszarka. Bo moja to się panicznie boi tych różnych dźwięków, jak pralka odwirowuje to jest płacz. :/
    Pozdrawiam. :)

    Odpowiedz
  • Cariewna 23:22, 17 listopada 2015

    Bo on wyłączone lubi ;) I sam robi "brzzzz" :P że niby włączone. rurą od odkurzacza też tankuje samochodziki :P

    Odpowiedz
  • pacjentka 16:33, 6 grudnia 2015

    jak dobrze widzieć,ze jesteś i że wszystko u Ciebie dobrze,że spełniasz się jako mama! tęskniłam! choć przyznam,że wolałabym przeczytać,że tata jednak Ci pomaga,a nie że znów jesteś ze wszystkim sama... ściskam mocno,pisz częściej :*

    Odpowiedz
Rocznik '89
Fizjoterapeutka/Masażystka

W rolach głównych:
Mąż Martin
Synek Mimi
Kalendarzyk ciąży:

  • Michał
  • 13 września 2013 - Test ciążowy pokazał dwie kreski.
  • 13 grudnia 2013 - Pierwsze wyczuwalne ruchy dziecka (17 tc.)
  • 15 stycznia 2014 - Dowiedzieliśmy się, że to chłopiec!
  • 30 maja 2014 - urodził się Michaś

  • Drugie dziecko
  • 26 kwietnia 2016 - Test ciążowy pokazał dwie kreski
Własna strona www za darmo - sprawdź