„Człowiek to rzeczownik, a rzeczownikiem rządzą przypadki.”

Wciąż nie rodzę.

2014-05-18 23:58:02, komentarzy: 1

Ciągle jeszcze nie rodzę. Chyba. W zasadzie to po 3 razy dziennie czasem mi się wydaje, że rodzę, ale staram się przyjmować to na spokojnie i liczyć czy skurcze mają jakąś regularność czy nie i czy w ogóle to są skurcze. Każdy mi mówi, że jak zacznę rodzić to na pewno tego nie przeoczę - więc ok. Czekam.

 

A przewidywany termin za 4 dni! 

 

Boję się, żeby nie mieć wywoływanego porodu po terminie :(

 

Marzyłam o tym, żeby to wszystko przyszło tak naturalnie - najpierw skurcze co 10, 8, 5, 3 minuty, odejście wód płodowych, urodzenie dziecka, a teraz boję się, że w to wszystko trzeba będzie włączyć podanie oksytoyny i w ogóle nie wiadomo jakie jeszcze medykamenty. 

 

Dlaczego nie rodzę? Najpierw całą ciąże mimo, że przebiegała prawidłowo martwiłam się, żeby dziecko donosić, a teraz boję się, żeby nie przenosić. Do tego rodzina - głównie męża - matko jak trują! 

 

Raz czytam, że dobrze jest zacząć sprzątać, innym razem żeby odpoczywać - i sama już nie wiem co robić, żeby to wszystko ruszyło... Ja sama z siebie najchętniej śpię i w zasadzie nie chce mi się w ogóle sprzątać. Być może dziecko nie jest gotowe po prostu do wyjścia i jeszcze troche chce tam posiedzieć...

 

Brzuch nie opadł, czop nie wypadł, dziecko wcale nie stało się mniej ruchliwe. Coraz bardziej ciemno to widzę... ale jeszcze trochę wytrzymam. Nie mniej telefony najprawdopodobniej przestanę po prostu odbierać - bo oszaleć można.

czytaj więcej »

39 tydzień ciąży.

2014-05-08 18:13:35, komentarzy: 6

Rozpoczęłam 39 tydzień ciąży i dopiero teraz poczułam jak stan błogosławiony może być ciężki. W mieszkaniu jest straszny syf, wszędzie walają się ubrania i sama już nie wiem, które są czyste a które brudne, naczynia myje wtedy jak czegoś potrzebuje, jem byle co - w zasadzie zjadam wszystko jak leci byleby nie wychodzić do sklepu a do tego ciągle śpię.

Podniesienie czegokolwiek z podłogi graniczy u mnie z cudem. Zwykle jak coś leży na podłodze to leży. I trudno. Pogodziłam się z tym, że dopiero po porodzie pewnie posprzątam. Jak już koniecznie muszę coś robić na podłodzę to rzucam na podłogę koc, siadam na nim i dopiero robię to co tam miałam robić.

Dziecko też bardzo dużo śpi. Czasem tylko się przeciągnie i znów usypia.

Być może obydwoje zbieramy siły na zbliżający się poród... Oby. Bo już jestem wyczerpana. 

 

Marzę o tym, żeby w końcu zasnąć w innej pozycji niż na boku, żeby przestały tak strasznie boleć mnie nogi, żeby zgaga dała mi spokój, żebym mogła normalnie chodzić i schylać się jak człowiek i żebym mogła założyć normalne buty a nie o 2 rozmiary większe!

 

Obserwując młode mamy na mieście marzę też o tym, żebym i ja mogła tak spacerować po parku z wózeczkiem :)

czytaj więcej »

Rocznik '89
Fizjoterapeutka/Masażystka

W rolach głównych:
Mąż Martin
Synek Mimi
Kalendarzyk ciąży:

  • Michał
  • 13 września 2013 - Test ciążowy pokazał dwie kreski.
  • 13 grudnia 2013 - Pierwsze wyczuwalne ruchy dziecka (17 tc.)
  • 15 stycznia 2014 - Dowiedzieliśmy się, że to chłopiec!
  • 30 maja 2014 - urodził się Michaś

  • Drugie dziecko
  • 26 kwietnia 2016 - Test ciążowy pokazał dwie kreski
Własna strona www za darmo - sprawdź